Blender Beast a zdrowie
| Magalena Baran | 21 maja 2026 |

Od lat interesuje mnie to, jak jedzenie wpływa na nasze zdrowie, energię i codzienne samopoczucie. Jednocześnie jestem bardzo daleka od perfekcyjnego stylu życia rodem z Instagrama. Mój dzień rzadko wygląda tak, jak go planuję, dlatego w kuchni szukam przede wszystkim rozwiązań prostych, szybkich i takich, które naprawdę da się utrzymać na co dzień, a nie tylko w spokojne niedzielne poranki.
Jeden nawyk, który się udał
Im więcej czytałam o bakteriach jelitowych, tym bardziej rozumiałam, jak ogromny wpływ mają one nie tylko na odporność, ale też na nastrój, poziom energii czy nawet apetyt. Bakterie uwielbiają błonnik, ten z warzyw i zielonych liści! Zielone smoothie okazało się jedną z najłatwiejszych rzeczy, jakie mogę zrobić dla tych małych stworzeń w moich jelitach. Bo dbając o bakterie, dbam o siebie. Bez wielkich przygotowań, bez bałaganu i bez spędzania godziny w kuchni.

Blender, który nie straszy
Blender stoi na blacie, wygląda pięknie i jest gotowy do użycia. A korzystanie z niego jest bardziej… szukam słowa… convenient! Mam wrażenie, że duże urządzenia wymagają jakiegoś dodatkowego „przygotowania”, mycia, przez co częściej odkładałam ich użycie na później. Natomiast są niezastąpione przy większej liczbie konsumentów, którzy pojawiają się jak grzyby po deszczu, kiedy rozlewam zielone smoothie. Kompaktowy, ale jednocześnie bardzo mocny blender, bez problemu radzi sobie z jarmużem, selerem naciowym, imbirem, pestkami czy orzechami, a smoothie wychodzi idealnie smooth, bez włókien czy grudek, które potrafią skutecznie zniechęcić do picia zielonych koktajli.
To właśnie ta wygoda sprawiła, że zaczęłam korzystać z niego codziennie (z małymi wyjątkami, oczywiście). A kiedy coś jest łatwe i dostępne, naturalnie robimy to częściej. Dla mnie oznaczało to po prostu więcej warzyw, więcej wartościowych składników. Jestem z siebie dumna, że wprowadziłam ten nawyk w swoje życie. I wiecie co, moje dzieci naprawdę lubią takie smoothie. Oczywiście przygotowuję im łagodniejszą wersję, bez imbiru, z dużą ilością cytryny, bo lubią kwaśne, ale dzięki temu, że The Beast blenduje na gładko, dzieci nie wyczuwają kawałków warzyw ani grudek.

Kompaktowy blender amerykańskiej marki The Beast. Duża moc 1200W i 3 kielichy w zestawie. Kolor Charcoal i 2 lata gwarancji.

Kompaktowy blender amerykańskiej marki The Beast. Pokaźna moc 850W i 3 kielichy w zestawie. Kolor Mist oraz 3 inne do wyboru. 2 lata gwarancji.
Więcej niż smoothie
- Sosy pomidorowe do makaronu (po zblendowaniu warzywa całkowicie „znikają”), a dzieci dalej widzą po prostu swój ulubiony makaron z sosem pomidorowym.
Sprzęt, którego chce się używać
Ja wybrałam kolor kremowy i muszę przyznać, że wygląda w kuchni świetnie, przykuwa uwagę gości ;).
Opracowanie

Magdalena Baran
Inżynier bezpieczeństwa i technologii produkcji żywności, ekspert Vivamix






